Archiwum dla Grudzień, 2009

Wyślij sms, wygraj fortunę”. Mniej więcej taki komunikat słyszymy na każdym kroku. Reklamy w gazetach, w telewizji, w internecie zachęcają do wysyłania smsów, które umożliwiają wygranie sprzętu gospodarstwa domowego, telewizorów, laptopów, komputerów. Ale także niemałych pieniędzy. Często wysłanie pierwszego smsa jest darmowej, dopiero później okazuje się, że aby wygrać musimy odpowiedzieć jeszcze na kilka prostych pytań, albo przynajmniej wysłać smsa, tym razem płatnego. Nie wiadomo, ile tego typu konkursów jest organizowanych w Polsce, nie wiadomo, ile nielegalnie. Nie wiadomo też, ile organizatorzy na tych konkursach zarabiają. Wiadomo na pewno, że ich organizacją zajmują się nie tylko firmy-krzaki, ale również poważne instytucje, na przykład telewizja publiczna. Do reklamowania konkursów wykorzystuje znanych aktorów, szanowanych dziennikarzy, co tym bardziej skłania ludzi do uczestnictwa w tych właśnie konkursach. Zwłaszcza starszych ludzi łatwo mogą nabrać ulubieni bohaterowi z oglądanego codziennie serialu. Nie przyjdzie im do głowy, że po wysłaniu darmowego smsa jeszcze będą musieli słać dodatkowe pieniądze, aby coś wygrać. Poza tym jeśli raz weźmiemy udział w takim konkursie czy kupimy tapetę, zawsze już będziemy dostawać smsy zachęcające do kolejnych zakupów czy konkursów. Wielokrotnie informacje o konkursach czy niesamowitych okazjach przesyłają sami operatorzy komórek. Często sms zawiera nasz numer komórki i informację, że już wygraliśmy, tylko trzeba wysłać sms za dziewięć złotych… Oj wielu naiwnych się nabiera. Wielu wierzy, że skoro podany jest ich numer, to znaczy, że wiadomość jest wiarygodna. A to specjalny program, który w treści wiadomości umieszcza numer, na który wiadomość wysyła! Więc teoretycznie każdy może dostać taką wiadomość. Dlatego należy bardzo ostrożnie podchodzić do wszelkich smsów, zwłaszcza tam, gdzie nie ma podanej ceny wysyłanego smsa, ponieważ koszt może wynosić nawet kilkadziesiąt złotych. Jak wszędzie, zalecany jest zdrowy rozsądek.

Telefon to nieodłączny element życia większości ludzi, zwłaszcza tych związanych z biznesem. Coraz większą popularnością cieszą się ozdoby, które można do telefonu przyczepić. Na rynku jest coraz więcej tego typu produktów. Poczynając od dodatków dla dzieci i młodzieży, wykonanych z plastiku, w modnych kolorach, biżuterii sztucznej. Są to gadżety w cenach przystępnych dla młodzieży, właściwie każdy może sobie na nie pozwolić z najmniejszego kieszonkowego. Często są to przywieszki z ulubionymi bohaterami filmów, kreskówek. Dla starszych dziewczyn modne są przywieszki na przykład z małym błyszczykiem, z którego można skorzystać, wedle potrzeby, bo zawsze jest pod ręką, tam gdzie telefon. Poza tym zdarzają się przywieszane do komórek próbki perfum. Zupełnie inny temat to ozdoby dla dorosłych. Często są one dodatkowym elementem budowania prestiżu osoby noszącej. Zacznijmy od pokrowców. Od tych najprostszych, klasycznych, jednobarwnych, które uznawane są za skromne, choć czasami kosztują majątek. Po pokrowce zdobione brylantami, srebrem, złotem, kryształkami Svarowskiego, kamieniami półszlachetnymi. Istnieją też ozdoby do komórek, przywieszane w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu, które posiada prawie każda komórka. Mogą to być wykonane z żelaza czy innego metalu litery (na przykład pierwsza litera imienia, własnego czy sympatii), logo marki ulubionego samochodu, ulubionego magazynu dla panów… Ale także na przykład czterolistna koniczynka. W tym sezonie modna są ozdoby ze sztucznymi piórkami, do których z reguły doczepionych jest kilka koralików. Nieustająco modne są wzory etniczne. Na pewno nie nadają się na eleganckie spotkania biznesowe, ale już na weekendowy wyjazd są jak znalazł. Koraliki drewniane czy z kamienia, w kolorach ziemi, pasują do każdej komórki. Biżuteria do komórek to z reguły wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. Oczywiście nie mam tu na myśli biżuterii z drogich kamieni, ale standardową, dostępną w każdym sklepie.

Telefonów komórkowych w Polsce przybywa, kupujemy je coraz młodszym dzieciom, a także namawiamy do nich coraz starsze osoby. Niestety, osoby starsze są zwykle oporne na nowinki techniczne, nawet jeśli zmiana telefonu stacjonarnego na komórkowy jest tańsza, gwarantuje większe bezpieczeństwo i możliwość kontaktu z rodziną, pogotowiem w razie potrzeby. Osoby starsze boją się nowości. Nie umieją obsługiwać komórek, są to dla nich dziwne i trudne do zrozumienia urządzenia, poza tym że telefony, to pełne dodatkowych funkcji, gdzie można łatwo coś zepsuć, zadzwonić nie tam, gdzie trzeba… A niesłusznie. Istnieją już telefony zaprojektowane specjalnie dla osób starszych. Po pierwsze, są duże. W takich telefonach nie ma trendu dążenia do jak najmniejszych i jak najcieńszych aparatów. Telefony te są lekkie, ale nie za lekkie, są porównywalne do słuchawek telefonu stacjonarnego. Już samo to niweluje strach. Następna sprawa – telefony te mają duże klawiatury. Oczywiście tradycyjne, klawiszowe, a nie dotykowe. Są to klawiatury wytrzymałe i nie tak bardzo delikatne jak w standardowych telefonach. Przyciski są duże i wygodne. Nie ma niebezpieczeństwa, iż chcąc wybrać numer przypadkiem trafi się w inną cyfrę. Duże klawisze są też podświetlane. Telefon ma regulację głośności w dużo większej niż tradycyjne skali. Zarówno dzwonek, jak i głośność głośnika można ustawić o wiele głośniej niż w tradycyjnych telefonach. Jest to pomocne, gdyż wiele starszych osób ma kłopoty ze słuchem. Kolejne ułatwienie – telefon nie ma żadnych „bajerów”. Nie ma aparatu, ani odtwarzacza mp3. Wybrane modele mają wbudowane radio, którego osoby starsze mogą słuchać. Co ważne, aparat ma też z tyłu przycisk SOS. W razie potrzeby nie musi do nikogo dzwonić, wystarczy, że go naciśnie. Z telefonu można tylko dzwonić i wysyłać smsy, to ograniczenie funkcji jest w tym wypadku zaletą. Jedyne dodatki to radio, klawisz SOS i umieszczona z boku latarka. I ona może być dla osób starszych bardziej pomocna niż standardowe dodatki do komórek.

I-Phone to produkt koncernu Apple, kolejny kultowy produkt, który każdy fan firmy z jabłkiem w logo mieć powinien. Jest to rozszerzenie sztandarowego produktu firmy, czyli iPoda, będącego odtwarzaczem plików mp3. Poza telefonem i możliwością odtwarzania muzyki zawiera też możliwość korzystania z internetu, w tym komunikatora internetowego.

I-Phone nie posiada tradycyjnej klawiatury. Zamiast tego zastosowano ekran dotykowy. Nie wymaga on stosowania specjalnego rysika, reaguje na dotyk opuszków palców. Ekran dostosowuje się automatycznie do pozycji, w jakiej trzymamy telefon. Jeśli trzymamy go poziomo, tak też będzie prezentował ekran, jeśli zmienimy orientację na pionową, widok zmieni się. Mają telefon firmy Apple, możemy też robić nim zdjęcia za pomocą specjalnej aplikacji. Na czym polega fenomen produktów firmy Apple? Przy każdej premierze nowinek tego producenta przed sklepami ustawiają się długie kolejki. Znane są przypadki osób, które czekały przed salonami po kilkadziesiąt godzin tylko po to, aby jako pierwsi dostać najnowszy twór uwielbianego koncernu. Produkty te nie są z reguły tak naprawdę nowinkami technicznymi. Istnieją w rozwiązaniach innych firm na długo przed wprowadzeniem ich przez Apple. Są jednak gadżetami, z którymi dobrze się wygląda. Produkty te są z reguły bardzo dobrze zrobione, mają utrzymany w tym samym klimacie ładny design, a także (co szczególnie ważne dla nowych użytkowników) są raczej łatwe w obsłudze. Jak to się mówi, ich obsługa jest intuicyjna. Korporacja Apple ma wielu wiernych fanów, ale ich rzesze stale się powiększają, co na pewno ułatwia łatwość obsługi. Oczywiście nie są to produkty dla każdego, raczej dla osób z klasy średniej. I-phone to nie jest telefon, który kiedykolwiek dostaniemy za złotówkę w ofercie do najtańszego abonamentu. Zawsze trzeba będzie za niego sporo zapłacić. To również zapewnia pewną elitarność produktu i poczucie wśród użytkowników, że należą do pewnego elitarnego, światowego klubu. Klubu miłośników dobrego stylu, smaku i najnowszych technologii.

Rachunek za telefon stanowi często jeden ze znaczniejszych wydatków domowych. Jeśli kilka osób w gospodarstwie domowym ma telefon, koszty mogą znacząco wzrosnąć. Na szczęście istnieje kilka prostych sposobów na obniżenie kosztów połączeń. Warto poświęć kilka chwil na analizę oferty operatorów, można na tym bowiem sporo zaoszczędzić.

Przede wszystkim należy przeanalizować własne potrzeby. Czy więcej dzwonimy, czy częściej rozmawiamy? Należy w oparciu o tę analizę przejrzeć ofertę wszystkich operatorów. I to nie tylko tych głównych: Plusa, Play, Ery i Orange. Spójrzmy też na dostawców nie będących operatorami, związanych z naszym bankiem czy marketem, gdzie najczęściej robimy zakupy. Za każdą operację bankową czy zakupy możemy otrzymać dodatkowe minuty. Poza tym dostawcy ci mają z reguły bardzo proste stawki, jedną taryfę do wszystkich, we własnej sieci rozmowy gratis. Z tego powodu warto rozważyć przeniesienie numeru do innej sieci, gdzie będzie taniej. Warto przenieść numery wszystkich domowników, namówić osoby, z którymi rozmawiamy najczęściej. Takie przeniesienie często nie będzie nas nic kosztowało, jedynie wypełnienie kilku papierków. Jeśli nie mamy ochoty lub z jakiegoś powodu nie możemy zmienić operatora, warto przejrzeć ofertę naszego obecnego operatora, być może dostępny jest pakiet usług bardziej nam odpowiadający, który pozwoli zaoszczędzić  Najlepiej zrobić to samemu, ale można też poprosić o pomoc konsultanta danej firmy. Jeśli trafimy na osobę zaangażowaną, lub powiemy, że chcemy zmienić sieć, być może uda się znaleźć rozwiązanie chociaż trochę korzystniejsze od obecnego. Często lepsze warunki udaje się wynegocjować przy przedłużeniu umowy, jeśli nie potrzebujemy telefonu. Operator nie da nam telefonu „za złotówkę”- ale przecież wiadomo, że ta aparat będziemy płacić w ratach, w abonamencie i opłatach za połączenia. Jeśli nie bierzemy telefonu, nasze stawki powinny być lepsze, a umowa krótsza, na przykład roczna.

« Poprzednie