Od kilku lat istnieje trend podarowania dzieciom telefonów na pierwszą komunię. Jest wiele „za” i „przeciw” takiemu obrotowi spraw. Postaramy się je pokrótce przedstawić.
Zacznijmy od powodów na rzecz komórki. Dzieci często bardzo chcą ją mieć, bo wszyscy koledzy mają dostać telefon. Dziecko nie chce się negatywnie wyróżniać. Z drugiej strony telefon może być świetnym narzędziem komunikacji z dzieckiem podczas pobytu poza domem, może być to sposób na kontrolę dziecka. Tylko czy ośmiolatek to już wystarczająco dorosły człowiek, aby mieć własny telefon? Na pewno nie na abonament. Po pierwsze, dziecku trzeba wytłumaczyć, z jakimi kosztami łączy się używanie telefonu. Koniecznie należy ustanowić limit połączeń. Przynajmniej! Najłatwiej będzie to przeprowadzić kupując dziecku telefon na kartę. Jeśli wykorzysta przyznany na dany miesiąc limit, będzie już mogło tylko odbierać telefony przychodzące. Jeśli dziecko ma telefon z możliwością dostępu do internetu, rodzice i nad tym powinni mieć kontrolę. Dziecko nie powinno mieć możliwości oglądania dowolnych stron! Poza tym niebezpieczne jest, jeśli dziecko zbyt wiele czasu spędza przy telefonie, tak samo jak przy komputerze.
Z drugiej strony komórka nie będzie na pewno prezentem zbyt drogim na tle innych, które dzieciaki dostają. Niestety, wymiar duchowy pierwszej komunii, o ile w ogóle istnieje, jest całkowicie przesłonięty przez drogie prezenty, jakie dzieci otrzymują od całej rodziny. Są to rzeczy, które dorosłym nie mieszczą się w głowie. Quady i laptopy to hity ostatnich lat, sprzęty na pewno o wiele droższe niż telefon komórkowy. Który tak naprawdę często sam w sobie nie jest drogi, bo płacimy za niego przysłowiową złotówkę, za to występuje potem konieczność płacenia abonamentu. Ten ciężar spada na rodziców, więc warto z nimi ustalić szczegóły, jeśli planujemy kupić dziecku komórkę. Chyba, że mamy zamiar pokrywać koszty abonamentu z własnej kieszeni. Większość z nas wolałaby tego uniknąć.
Coraz więcej telefonów proponuje użytkownikom ekrany dotykowe. Po początkowej bardzo pozytywnej reakcji na nie, wręcz modzie, przychodzi czas refleksji i zastanowienia, czy warto kupować taki telefon.
Towarzyszące nam na co dzień komórki możemy dowolnie personifikować i ozdabiać tak, aby pasowały do naszego stylu życia czy osobowości. Przede wszystkim wygląd zewnętrzny telefonu można zmienić za pomocą specjalnego pokrowca. Albo takiego do założenia na stałe, albo takiego tylko do przenoszenia aparatu. Na rynku dostępne są wszelkie kolory i faktury materiałów, w dowolne wzory. Do tego wszelka biżuteria, naklejki, przywieszki. Kolejne gadżety to tapety dostępne do ściągnięcia przez internet. Część z nich za darmo, część za pieniądze. Tapety może cieszą się mniejszą popularnością odkąd dostępne są telefony z wbudowanymi aparatami, ponieważ możemy łatwo wykonać zdjęcie i umieścić na ekranie telefonu jako tapetę. Wciąż jednak niesłabnącą popularnością cieszą się wygaszacze ekranu dla komórek, gry, dzwonki. Popularne są śmieszne dzwonki sygnalizujące telefon czy nadejście smsa. Gustują w nich zarówno dzieci, jak i dorośli. Można je usłyszeć wszędzie, w sklepach, w urzędach, niestety także w miejscach, gdzie niekoniecznie chcielibyśmy je słyszeć, na przykład w kinie czy teatrze. Komórka dzwoni także w kościele czy na pogrzebie. Niestety, nie ma już miejsc, gdzie nie wypadałoby mieć włączonej komórki. Czasami takie zachowanie może nas doprowadzić do kłopotliwych sytuacji, a nawet w znaczący sposób nam zaszkodzić. Może to mieć miejsce na przykład kiedy komórka zadzwoni nam podczas bardzo ważnej rozmowy, przykładowo rozmowy o pracę. Szczególnie, jeśli zadzwoni niezbyt poważny dzwonek, a zamiast tego odezwie się głos mówiący jakiś śmieszny tekst, nie daj boże wulgaryzm! Wtedy już raczej nic nam nie pomoże.
„
Telefon to nieodłączny element życia większości ludzi, zwłaszcza tych związanych z biznesem. Coraz większą popularnością cieszą się ozdoby, które można do telefonu przyczepić. Na rynku jest coraz więcej tego typu produktów. Poczynając od dodatków dla dzieci i młodzieży, wykonanych z plastiku, w modnych kolorach, biżuterii sztucznej. Są to gadżety w cenach przystępnych dla młodzieży, właściwie każdy może sobie na nie pozwolić z najmniejszego kieszonkowego. Często są to przywieszki z ulubionymi bohaterami filmów, kreskówek. Dla starszych dziewczyn modne są przywieszki na przykład z małym błyszczykiem, z którego można skorzystać, wedle potrzeby, bo zawsze jest pod ręką, tam gdzie telefon. Poza tym zdarzają się przywieszane do komórek próbki perfum. Zupełnie inny temat to ozdoby dla dorosłych. Często są one dodatkowym elementem budowania prestiżu osoby noszącej. Zacznijmy od pokrowców. Od tych najprostszych, klasycznych, jednobarwnych, które uznawane są za skromne, choć czasami kosztują majątek. Po pokrowce zdobione brylantami, srebrem, złotem, kryształkami Svarowskiego, kamieniami półszlachetnymi. Istnieją też ozdoby do komórek, przywieszane w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu, które posiada prawie każda komórka. Mogą to być wykonane z żelaza czy innego metalu litery (na przykład pierwsza litera imienia, własnego czy sympatii), logo marki ulubionego samochodu, ulubionego magazynu dla panów… Ale także na przykład czterolistna koniczynka. W tym sezonie modna są ozdoby ze sztucznymi piórkami, do których z reguły doczepionych jest kilka koralików. Nieustająco modne są wzory etniczne. Na pewno nie nadają się na eleganckie spotkania biznesowe, ale już na weekendowy wyjazd są jak znalazł. Koraliki drewniane czy z kamienia, w kolorach ziemi, pasują do każdej komórki. Biżuteria do komórek to z reguły wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. Oczywiście nie mam tu na myśli biżuterii z drogich kamieni, ale standardową, dostępną w każdym sklepie.